Tobie powierzam mą drogę…
Panie to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię, swoja barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów…
Chcę służyć Tobie i ludziom!
Jezu Kocham Cię! – te słowa zapamiętam do końca życia; tzn. jest to prawda, ale sposób, czas, intencje osoby która powiedziała mi co mam zawsze mówić były wspaniałe; będę dziękować tej osobie do końca życia
Łzy, które wtedy we wtorek mi napłynęły do oczu były niespodziewane, nagłe, powstałe z radości. To było niesamowite przeżycie. Dziękuję Ci Panie za to wspaniałe, nieporównywalne do niczego przeżycie!
Dzięki Ci Panie za głos w mym serduchu, który rozbrzmiał tak głośno! Zrozumiałem co jest drogą w moim życiu i jak mam postępować. Panie będę wykonywał Twoje rozkazy! Będę służył Tobie i ludziom!
Z Bogiem!
p.s. nie jest to jeszcze dogłębne wytłumaczenie tego co dzieje się w moim życiu. niebawem napiszę to prosto, krótko i zwięźle tak, aby każdy od razu zrozumiał co wspaniałego uczynił Bóg w moim życiu, za co MU dziękuję!
Boże, Jesteś Wspaniały!